|
|

|
Jedna spośród największych polskich stron torrent, Torrenty.org, najprawdopodobniej spośród powodu braku ostrożności, ujawniła adresy IP swoich użytkowników, większość których udostępnia pliki chronione prawem autorskim.
Kilka dni temu administratorzy anonimowego "otwartego" trackera BitTorrenta zauważyli, iż ich zagranie skoczył spośród 200 zgłoszeń na sekundę plus 220,000 peerów do zadziwiającej liczby 570 zgłoszeń na sekundę plus 480,000 peerów. Co się stało? Okazało się, iż pozwany Torrenty.org zaczęła korzystać trackera dla swoich torrentów.
Torrenty.org zmieniła po prostu adres IP swojego trackera (tracker.torrenty.org) na adres IP otwartego trackera. Nie wiadomo w jakim celu to zrobili.
Najwidoczniej we wszystkich swoich torrentach wciąż używali nazwy hosta "tracker.torrenty.org" w nagłówku HTTP. Oznacza to, iż wszystkie torrenty pochodzące ze okolica mogły istnieć swobodnie trackowane, a taka położenie nie jest włość dla strony hostującej nielegalne torrenty. pisarz bloga ‘Stories from an Opentracker‘ i zarządca otwartego trackera napisał:
Szybki wgląd w stronę Torrenty.org pokazał, że w rzeczywistości pobierają zbytnio torrenty pieniądze. obecnie udostępnili nam kompletną listę adresów IP swoich użytkowników plus nieskomplikowany podejście na laur ich klientów ze wszystkich zapytań w poprzek wycena nagłówka HTTP. jeżeli trafiliby na jakąś organizację zajmującą się prawami autorskimi, którą my na koincydencja nie jesteśmy, klienci torrenty.org otrzymali aby pewnie kilka listów.
To, że strona brała współpraca w nielegalnym udostępnianiu plików chronionych prawem autorskim nie ma tu większego znaczenia. Najgorsze jest to, że strona jest taka nieostrożna w kwestii ochrony prywatności użytkowników plus anonimowości.
Ekipa otwartego trackera wysłała aż do Torrenty.org maila spośród opisem całej sprawy, jakkolwiek nie doszedł. dwadzieścia cztery godziny od tego czasu impreza ze okolica Torrenty.org znacząco spadł. Wygląda na to, że przestali wykorzystywać trackera.
|
 |
|
według serwisu TorrentFreak pakiet spośród zapisem filmowym ceremonii otwarcia Igrzysk (oczywiście w wysokiej rozdzielczości) pobrano za pośrednictwem Sieci BitTorrent powyżej milion razy. wciąż jest owo ogromnie lubiany artykuł wśród użytkowników P2P i owo nie spodobało się Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu.
MKOl zwrócił się spośród prośbą aż do szwedzkiej członek rządu Sprawiedliwości Beatrice Ask z prośbą o wsparcie w usunięciu torrentów spośród The Pirate Bay. komitet poprosił również o (uwaga!) pomoc w zapobieganiu nieautoryzowanemu dzieleniu się plikami związanymi spośród olimpiadą. Ta ostatnia wniosek jest niepokojąca, skoro kojarzy się cenzurą.
Przedstawiciele szwedzkiego rządu ujawnili, iż MKOl martwi szczególnie fakt udostępnienia w Sieci ceremonii otwarcia Igrzysk. komitet chce także odkąd Ministerstwa informacji dotyczącej zagadnień prawnych plus ewentualnych kroków jakie mógłby podjąć, tak aby ukrócić rozpowszechnianie filmów z Olimpiady.
|
|
 |